Aktualności

Człowiekowi udało się opanować teren na jakim żyje, ponieważ potrafił zniszczyć wszystko to, co stało mu na drodze. Egoistyczne podejście do otaczającej nas rzeczywistości pozostało w nas do dziś. I nikt się z tym nie kryje. Żyjemy tu i teraz. I tylko to się liczy. Wciąż słyszymy, że mamy chwytać chwile, dążyć do szczęścia, żyć intensywnie i krótko. Taka postawa wzmaga w ludziach atawistyczną skłonność do niszczenia. Właśnie nad tą skłonnością należy zapanować. Przyroda, która nas otacza jest spokojna. Nakłada na człowieka ograniczenia, uczy pokory. Doskonale wie, że bez czystego środowiska, człowiek nie przeżyje. Czujemy to, gdy jesteśmy na łonie natury, słyszymy śpiew ptaków, czujemy cudowny zapach drzew w lesie lub parku. Natura wymusza na nas dobro czyli troskę o otaczającą nas przyrodę oraz o drugiego człowieka, z którym wspólnie możemy dbać o przyrodę. Razem jest nam raźniej, łatwiej. Drzewo rosnące samotnie, ma rozłożystą koronę, ale powyginane od wiatru konary. Drzewa w lesie, chronią się nawzajem przed wiatrem, lecz ciężko jest się przebić nowym, młodym drzewom i rozłożyć majestatycznie liście do słońca. Mamy więc wybór i tylko my poniesiemy konsekwencję, za podjęcie najlepszej z naszego punktu widzenia decyzji. Z punktu widzenia ochrony środowiska  warto żyć spokojnie, żyć dłużej, współpracować z innymi na rzecz wspólnego dobra. Warto podziękować naszym przodkom za pozostawienie dla nas czystego środowiska i dbać o to, aby naszym dzieciom i wnukom żyło się równie dobrze, jak nam. Pozostawmy środowisko przynajmniej w takim samym stopniu, w jakim my żyjemy. Nie pozostawiajmy im nieodwracalnych w skutkach problemów, które wpłyną na ich życie. Natura ma niezwykły dar odradzania się. Zaufajmy jej.

 

Do świata przyrody jesień wkroczyła już na dobre, lada chwila zacznie się zima, to dobra pora na podsumowanie tego, co się w tym roku w przyrodzie zadziało i co my sami dla przyrody zrobiliśmy. Do tego drugiego można było się przyłączyć w ramach konkursu drużynowego "Liga Polnej Bioróżnorodności". Zespoły, które postanowiły przyczynić się do ochrony bioróżnorodności w swoim najbliższym otoczeniu ciężko pracowały przez niemal pół roku, realizując różne zadania i dokumentując ich przebieg. Zdecydowanie zasłużyli na wyróżnienie!

 

Chwasty zawsze kojarzą nam się nieprzyjemnie. Pojawiają się nagle i jeszcze szybciej się rozrastają. Ciężko je usunąć, psują starannie wypielęgnowane nasadzenia kwiatów czy krzewów. Jeszcze bardziej nie lubią ich rolnicy, bo walka z chwastami jest długa, męcząca i kosztowna. A przynajmniej takie są opinie. Jeśli jednak przyjrzymy się chwastom nieco bliżej okażę się, że z ich obecności możemy wyciągnąć szereg korzyści.

Bo czym są chwasty? Najczęściej rozumie się przez to wszelkie niepożądane rośliny, głównie zielne. Pełnią one szalenie istotną rolę w kształtowaniu bioróżnorodności, bo wiele w środowisku potrafią znieść, a i wachlarz gatunków chwastów jest szeroki. Wiele chwastów może posłużyć nie tylko przyrodzie, ale i człowiekowi, ponieważ szereg z nich wykazuje działanie lecznice. I jak się okazuje, są to rośliny znane i stosowane od lat. Przykłady?

 

Czy wyobrażasz sobie, że któregoś dnia obudzisz się, a na świecie nie będzie ani jednej pszczoły, trzmiela, murarki lub motyla? Kiedy umiera ostatni osobnik, wymiera na zawsze cały gatunek. Nie da się go już odtworzyć. Wyginięcie  jest nieodwracalną stratą w różnorodności biologicznej, bowiem wraz z gatunkiem znika kombinacja genów w nim zawarta. Jednak przede wszystkim znikają wszystkie dobre czynności, który dany gatunek wykonywał. Albert Einstein mówił, że jeżeli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia. Jeżeli znikną pszczoły, nie będzie zapylania, nie będzie więcej roślin, nie będzie więcej zwierząt, nie będzie więcej ludzi. Jeżeli założymy, że 100 roślin dostarcza 90 % pożywienia dla ludzi na świecie, to aż 71 z tych roślin jest zapylanych właśnie przez pszczołowate. Jednak od dziesięciu lat następuje powolne wymieranie pszczół i owadów zapylających.