Chwasty zawsze kojarzą nam się nieprzyjemnie. Pojawiają się nagle i jeszcze szybciej się rozrastają. Ciężko je usunąć, psują starannie wypielęgnowane nasadzenia kwiatów czy krzewów. Jeszcze bardziej nie lubią ich rolnicy, bo walka z chwastami jest długa, męcząca i kosztowna. A przynajmniej takie są opinie. Jeśli jednak przyjrzymy się chwastom nieco bliżej okażę się, że z ich obecności możemy wyciągnąć szereg korzyści.

Bo czym są chwasty? Najczęściej rozumie się przez to wszelkie niepożądane rośliny, głównie zielne. Pełnią one szalenie istotną rolę w kształtowaniu bioróżnorodności, bo wiele w środowisku potrafią znieść, a i wachlarz gatunków chwastów jest szeroki. Wiele chwastów może posłużyć nie tylko przyrodzie, ale i człowiekowi, ponieważ szereg z nich wykazuje działanie lecznice. I jak się okazuje, są to rośliny znane i stosowane od lat. Przykłady?

 

 

Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla L.) jest zarówno jedną z najbardziej znanych roślin leczniczych, jak i jednym z najpopularniejszych chwastów. W celach lecznicy, jak i kosmetycznych wykorzystuje się olejek. Najczęściej jest stosowany jako środek przeciwzapalny i przeciwskurczowy układu pokarmowego, ma też działanie przeciwalergiczne. Użyty zewnętrznie przeciwdziała stanom zapalnym skóry.

Fiołek trójbarwny (Viola tricolor L.), popularny bratek, reguluje przemianę materii i zmniejsza łamliwość naczyń krwionośnych. Stosuje się go między innymi do oczyszczenia organizmu, a także w walce z trądzikiem i wykwitach skórnych – napary z fiołka trójbarwnego oczyszczają cerę i zapobiegają zmianom.

Mak polny (Papaver rhoeas L.) ma działanie przeciwzapalne i uspokajające. W medycynie ludowej napar z maku jest stosowany przy kaszlu, stanach zapalnych jamy ustnej i gardła czy bezsenności. Zewnętrznie używa się naparów na przykład podczas stanów zapalnych do płukania jamy ustnej, dziąseł i gardła. Płatki maków, a właściwie pochodzący z nich naturalny barwnik, służyć może do barwienia leków lub produkcji czerwonego atramentu.

Mięta pieprzowa, mięta lekarska (Mentha piperita L.), którą zna każdy z nas, również uważana jest za polny chwast, chociaż dobrze znamy jej działanie poprawiające pracę układu trawiennego. Działa też przeciwbakteryjnie, zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Mentol zawarty w liściach mięty jest też popularnie stosowany do produkcji past do zębów.

Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica L.) od lat jest jedną z najpopularniejszych roślin lekarskich stosowanych na przeróżne dolegliwości, a jest przecież polnym chwastem. Pokrzywa działa moczopędnie, zbawiennie na układ trawienny, przyśpiesza przemianę materii. Zawiera także szereg cennych minerałów i substancji. Pokrzywa stosowana jest też w kosmetyce.  

Skrzyp polny (Equisetum arvense L.) tak samo jak pokrzywa zawiera mnóstwo cennych dla organizmu minerałów i substancji. Znanych jest wiele suplementów diety, które zawierają właśnie skrzyp polny. Ma on ponadto działanie moczopędnie i przeciwzapalne. Może też być stosowany zewnętrznie na skórę.

Takich roślin, które mają zastosowania lecznice jest dużo, dużo więcej. Jeśli kiedyś w naszym ogrodzie, drodzy ogrodnicy, lub na naszym polu, drodzy rolnicy, pojawi się jakaś obca roślina, której na sadziliśmy czy nie sialiśmy – nie sięgajmy od razu po herbicydy. Może się okazać, że taka roślina może przysłużyć się leczniczo. Zebrane w odpowiednim czasie mogę wzbogacić domową apteczkę albo stanowić dodatek do standardowej produkcji rolniczej. Wiele chwastów może też służyć jako pasza dla zwierząt gospodarskich.

 

Czasem więc, bardziej od zwalczania, bardziej opłaca się pozostawić chwasty, lub choćby ich część, na polach i w ogrodach i znaleźć dla nich nowe zastosowanie. Chwasty służą bioróżnorodności, to jest pewne. Również dla nas bardziej są przyjacielem niż wrogiem – musimy tylko nauczyć się wyciągać to co najlepsze z ich towarzystwa.