Aktualności

Do świata przyrody jesień wkroczyła już na dobre, lada chwila zacznie się zima, to dobra pora na podsumowanie tego, co się w tym roku w przyrodzie zadziało i co my sami dla przyrody zrobiliśmy. Do tego drugiego można było się przyłączyć w ramach konkursu drużynowego "Liga Polnej Bioróżnorodności". Sponsorem konkursu i nagród dla jego uczestników był Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Zespoły, które postanowiły przyczynić się do ochrony bioróżnorodności w swoim najbliższym otoczeniu ciężko pracowały przez niemal pół roku, realizując różne zadania i dokumentując ich przebieg. Zdecydowanie zasłużyli na wyróżnienie!

Chwasty zawsze kojarzą nam się nieprzyjemnie. Pojawiają się nagle i jeszcze szybciej się rozrastają. Ciężko je usunąć, psują starannie wypielęgnowane nasadzenia kwiatów czy krzewów. Jeszcze bardziej nie lubią ich rolnicy, bo walka z chwastami jest długa, męcząca i kosztowna. A przynajmniej takie są opinie. Jeśli jednak przyjrzymy się chwastom nieco bliżej okażę się, że z ich obecności możemy wyciągnąć szereg korzyści.

Bo czym są chwasty? Najczęściej rozumie się przez to wszelkie niepożądane rośliny, głównie zielne. Pełnią one szalenie istotną rolę w kształtowaniu bioróżnorodności, bo wiele w środowisku potrafią znieść, a i wachlarz gatunków chwastów jest szeroki. Wiele chwastów może posłużyć nie tylko przyrodzie, ale i człowiekowi, ponieważ szereg z nich wykazuje działanie lecznice. I jak się okazuje, są to rośliny znane i stosowane od lat. Przykłady?

 

Czy wyobrażasz sobie, że któregoś dnia obudzisz się, a na świecie nie będzie ani jednej pszczoły, trzmiela, murarki lub motyla? Kiedy umiera ostatni osobnik, wymiera na zawsze cały gatunek. Nie da się go już odtworzyć. Wyginięcie  jest nieodwracalną stratą w różnorodności biologicznej, bowiem wraz z gatunkiem znika kombinacja genów w nim zawarta. Jednak przede wszystkim znikają wszystkie dobre czynności, który dany gatunek wykonywał. Albert Einstein mówił, że jeżeli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia. Jeżeli znikną pszczoły, nie będzie zapylania, nie będzie więcej roślin, nie będzie więcej zwierząt, nie będzie więcej ludzi. Jeżeli założymy, że 100 roślin dostarcza 90 % pożywienia dla ludzi na świecie, to aż 71 z tych roślin jest zapylanych właśnie przez pszczołowate. Jednak od dziesięciu lat następuje powolne wymieranie pszczół i owadów zapylających.    
Największe zagrożenie stanowi brak dostępu do zróżnicowanego pożywienia. Stosowanie pestycydów przyczynia się do ogromnych strat w rolnictwie i wpływa negatywnie na środowisko. Środki te negatywnie wpływają na odporność owadów. Neonikotynoidy zawarte w pestycydach mają bezpośredni wpływ na ich zdrowie. Zetknięcie się z opryskami, pyłem lub płynem, może doprowadzić do ich śmierci. Zaburzają funkcjonowanie układu nerwowego owadów, powodując ich paraliż, pogarszając ich stan zdrowia. Monokulturowe uprawy dostarczają pszczołom pokarmu tylko w krótkim czasie ich kwitnienia. Następnie pszczoły są dokarmiane sztucznie. Brak naturalnego, zróżnicowanego pożywienia, przyczynia się do spadku odporności i w konsekwencji szybszego obumierania. Bardzo negatywnie wpływa na zdrowie owadów promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez telefony komórkowe, laptopy. Pszczoły, które opuściły ul, pod wpływem działania fal elektromagnetycznych, tracą orientację i nie wiedzą, jak wrócić. Ponadto fale przyczyniają się do nasilenia nerwowości u pszczół i owadów zapylających, przez co tracą zdolność latania. Aby w jakikolwiek sposób przyczynić się do ratowania pszczół, warto w czasie rozmowy telefonicznej używać słuchawek.  Spadek liczebności związany jest także ze zmianą warunków naturalnych, czyli stopniowym ocieplaniem klimatu, który wywołuje stres termiczny. Naturalne środowisko pszczół, trzmieli w którym żyły od tysięcy lat uległo ogromnym zmianom poprzez działalność człowieka. Stopniowe wysuszenie powoduje zmniejszanie się liczby roślin, z których korzystają owady zapylające. Konsekwencje wyginięcia owadów zapylających byłyby tragiczne dla człowieka. Bez nich z powierzchni ziemi zniknęłoby ¾ gatunków spożywanych przez nas roślin, co oznaczało by wzrost cen za pożywienie. Wymieranie pszczół to zjawisko globalne, zagrażające całej cywilizacji. Nie podejmując działań, które pomogą ratować owady zapylające, cały świat stanie w obliczu katastrofy. Najważniejszym krokiem w celu ochrony populacji owadów zapylających są globalne działania na rzecz poprawy kondycji środowiska. Szczególnie istotne jest hamowanie zmian klimatycznych i przeciwdziałanie zanieczyszczaniu przyrody. Wśród konkretnych rozwiązań proponuje się wprowadzenie zmian legislacyjnych ograniczających używanie środków owadobójczych. Nieocenione wydaje się także prowadzenie szerokiej edukacji wśród rolników. Każdy z nas jest w stanie pomóc owadom zapylającym przetrwać. Jeżeli tylko mamy chęci i czas, możemy stworzyć dla nich zakątek w ogrodzie lub hotel dla owadów na balkonie. Dzięki temu będą miały schronienie i miejsce lęgowe. Posadź na podwórku, w ogródku lub na balkonie takie kwiaty, które dają pszczołom nektar i pyłek.

Otaczał nas las. Był ogromny, niezmierzony. Znaliśmy tylko to miejsce. Aż pewno dnia pojawiła się jedna mała myśl.